Niemyślące blogerki na usługach „genialnego” marketingu.

Rzadko pojawiają się zabawki, za którymi szaleją dzieci i dorośli na całym świecie, chłopcy i dziewczynki. Zabawki, które są genialne w swojej prostocie, a przy tym rozwijają umiejętności manualne dziecka w każdym wieku, wciągają w zabawie nie na godziny, ale na miesiące, stają się pasją na lata.  

W 2014 roku taką zabawką były krosna do robienia bransoletek z gumeczek, tak zwane loomy (od angielskiego słowa loom), po szalonym sukcesie w Stanach, bransoletki z gumeczek można było znaleźć z każdym miejscu w Polsce. Zabawka otrzymała liczne nagrody na całym świecie i na razie nie ma innej, która by powtórzyła ten spektakularny sukces. Co się wydarzyło, że w Polsce w ciągu jednego miesiąca wszyscy odrzucili genialną zabawkę, która dosłownie stała się gorącym kartoflem?

bezpieczne-bransoletki-krosno

Każda zabawka, która odnosi ogromny sukces ma swoją tańszą wersję, lub jak to często bywa w tym samym czasie zostają opatentowane podobne niezależne od siebie produkty. I tak też stało się z krosnami do robienia bransoletek. Gdy główny światowy gracz Rainbow Loom wszedł na polski rynek było już dużo za późno aby zdobyć wartościową część rynku.

W 2013 roku jako firma staraliśmy się o dystrybucję tegoż produktu, jednak producent zupełnie nie był zainteresowany sprzedażą w Polsce. Zdecydowaliśmy się na reprezentację firmy Friendly Bands z krosnem Sunshine Loom, które zostało wymyślone przez 11 letnią Jessicę. Jest to jedyne tak przemyślane krosno, że nawet czterolatki mogą robić na nich bransoletki.

bransoletki

Sunshine Loom to jedyne okrągłe krosno, z wyjmowanymi haczykami, ponumerowanymi, aby łatwiej było robić i wymyślać bransoletki i inne projekty. Zestawy przypłynęły z USD, gdzie także przeszły kontrolę. W USA prawo dotyczące bezpieczeństwa zabawek jest dużo bardziej restrykcyjne niż w Unie Europejskiej.

Gdy bransoletkowa histeria opanowała Polskę, firma Rainbow Loom stwierdziła, że jednak chce kawałek polskiego rynku. Jedyny pomysł jaki firma ta miała na wyróżnienie swojego produktu to wypuszczenie plotki, że wszystko co nie Rainbow Loom to toksyczne, zatrute i powoduje raka. Jako, że lato to sezon ogórkowy nic ciekawego się nie dzieje, prasa i nie tylko szybko podłapała temat „niebezpiecznych” gumek, które powodują bezpłodność. Eksperci alarmują! Jacy eksperci? Popularne bransoletki powodują raka! Bransoletki? Ruszyła lawina.

Dosłownie przerażeni rodzice zaczęli wyrzucać zestawy i gumki, a kto prowadził bloga pisał o raku, który powodują gumeczki. Moja chrześnica została zwyzywana przez koleżanki w szkole,  a my do dziś na naszym koncie youtube otrzymujmy informacje od doinformowanych dzieciaków, że bransoletki powodują raka.

Nasi klienci, w tym moje najlepsze koleżanki kwestionowały bezpieczeństwo zestawów, które od nas kupiły, mimo że były one wielokrotnie badane, łącznie z dodatkowymi badaniami wykonanymi przez nas w Polsce.

Sanepid zainteresował się sprawą i co? i NIC! Sanepid nie znalazł ani w gumkach, ani w krosnach, ani szydełkach tych oryginalnych, tych podrobionych, tych legalnie i nielegalnie sprowadzonych do Polski. Niski procent nielegalnie wprowadzonych do Polski  zestawów posiadało dodatkowo zawieszki do bransoletek i to te zawieszki miały podwyższony w porównaniu do normy, czasem i 120-krotnie poziom ftalanów. ZAWIESZKI!!! Nie gumki, nie krosna, ale ZAWIESZKI!

Niestety wciąż tytuły krzyczały z monitora „Uwaga! Te bransoletki mogą wywołać raka!”, ale już w tekście można było przeczytać: „Eksperci przebadali pięć opakowań gumek dostępnych na polskim rynku, różnych producentów i w nich ftalanów nie było.” Ale czy ktoś czyta treści artykułów? Chyba nie, ponieważ do tej pory jest nieracjonalny strach przed krosnami.

Czy bransoletki z gumeczek są toksyczne?! NIE

Powołując się na UOKiK informacja z dnia 13.10.2014: 
Gumki i zawieszki do bransoletek – działania
Próbki dostępnych na polskim rynku kolorowych gumek do wyplatania bransoletek nie zawierają szkodliwych substancji i nie stwarzają zagrożenia – wynika z analizy specjalistycznego laboratorium UOKiK w Łodzi. Niestety, dwie próbki kolorowych zawieszek zatrzymane na granicy zawierały niebezpieczne ftalany w niedozwolonej ilości. Towar nie zostanie dopuszczony do obrotu na terenie Unii Europejskiej

Krosna do robienia gumeczek to genialna i wciąż modna zabawka.

Krosna takie jak Sunshine Loom do robienia bransoletek i nie tylko z gumeczek to naprawdę genialna zabawka. Mało jest takich produktów, do których moje dzieci wracają co jakiś czas. W domu mamy 3 loomy (dzieciaki się kłóciły:) ) i każdy co jakiś czas w użyciu. Najczęściej gdy wybieramy się w podróż, ostatnio w góry. Po 10 godzinach w samochodzie mieliśmy 20 różnych bransoletek, misiów, wisiorków, itd. Można było  dzieciom dać iPada na 10 godzin. Sami oceńcie co lepsze.

Czy ciągle się nosi bransoletki z gumeczek? Oczywiście, chociażby zobaczcie opublikowane w zeszłym tygodniu na Pudelku zdjęcia księcia Harrego.

ksiaze

Nieprzemyślane blogowanie.

Kto pisał, żeby uważać na ZAWIESZKI? Nikt! Wszyscy na czele z dziesiątkami blogerek ostrzegali przed loomami, ale nie zawieszkami. Prasa rozumiem, informowanie o niebezpiecznym poziomie ftalanów w zawieszkach to nudne, dużo bardziej nośne jest pisanie o zatrutych bransoletkach lub zestawach, co nie mija się z prawdą jeżeli w takowym zestawie były zawieszki. Jednak od blogerek, które chciały przestrzec rodziców spodziewałabym się rzetelnej informacji jako, że informowały w celu ostrzeżenia przed potencjalnym niebezpieczeństwem.

Kolejny przykład to dziś popularne misiaki termofory czy inne misie dla niemowlaka. Młode mamy blogerki wrzucają setki zdjęć ze swoimi śpiącymi noworodkami z tymiż misiami. A nie od dziś wiadomo, co można przeczytać na byle portalu, że łóżeczko niemowlaka powinno być puste! Wszelkie przytulanki czy to termofory czy szumiące, które znajdują się w kołysce niemowlaka mogą mieć wpływ na tak zwaną śmierć łóżeczkową, co jest potwierdzone wieloma badaniami. Długie lata uświadamiania młodych rodziców, że w łóżeczku nic nie powinno się znajdować niweczą blogerki wrzucające setki pięknych zdjęć w sieci śpiących niemowląt z misiem.

Takich przykładów nie starczyłoby na jednego posta.

Bezpieczeństwo zabawek.

Jako rodzicie jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo naszych dzieci. Kupujmy produkty, które są opisane, na których są znaki bezpieczeństwa jak CE, na których można znaleźć informacje dotyczące producenta i importera/dystrybutora. Nie oszukujmy się, jeżeli zabawka kosztuje 20 zł, a podobny produkt 100zł, to przyjrzyjmy się tej zabawce. Sprzedawca nie zrezygnuje ze swojej marży. Dużo niższa cena to różnica w jakości, materiałach wykorzystanych do produkcji, badaniach bezpieczeństwa zabawek.

Sprzedawane przez nas gumeczki w sklepie KoloroweBaloniki.pl zostały wielokrotnie przebadane, także w Polsce, są to bardzo wysokie koszta, dlatego paczuszka gumek kosztuje 6 zł, a nie 1 zł. Większość zabawek, z którymi stykają się nasze dzieci mogą być niebezpieczne i zawierać fatalny, gumowe kaczuszki do kąpieli, lalki, samochodziki, klocki. Nie dajmy się zwariować, ale przyglądajmy się także czym bawi się dziecko. Lepiej podarować maluchowi jeden fajny, porządny samochodzik, niż 10 niewiadomego pochodzenia.

Amerykański poród, chiński teść, matka polka.

Trzy tygodnie minęły od porodu naszego piątego dziecka Gabriela. Trzy tygodnie wystarczy, żeby dojść do wniosku, że budzenie się 4 razy w nocy jest nienormalne i gdyby nie miłość, a może „instynkt macierzyński”, który mnie budzi w nocy, to stwierdziłabym, że bardziej przypomina mi to biczowanie się niż opiekę nad słodkim, małym niemowlaczkiem.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Gabrielek. 3 dni:) Kocyk Belly Armor okazuje się niezastąpiony gdy karmię i… serfuję na telefonie:)

 

Ciekawe, że trzeba mi było urodzić piąte dziecko, aby dojść do takich wniosków… a może się starzeję i organizm stary musi wypocząć jak należy, a nie budzić się jak student. Wniosek trzeba rodzić młodo!

Ilość pracy, związanej z opieką nad dużą rodziną zaczyna mnie onieśmielać. A jeszcze nie zaczęła się szkoła i regularne treningi gimnastyczne Konradka. Zastanawiam się czy jest to do ogarnięcia, czy już teraz lepiej wpaść w depresję, położyć się do łóżka i z niego nie wychodzić.

Odnoszę wrażenie, że doba ma 3 godziny. Łapie każdą chwilę, kiedy Gabrielek śpi. Dziś sama się zadziwiłam robiąc curry na obiad, plus mięso w piekarniku na wędliny i wszystko udało mi się ogarnąć w godzinę! Tempo było zawrotne, jak w programie kulinarnym z gotowaniem na czas:)

WP_20151230_002

Poród w Ameryce.

Poród w Ameryce było wyjątkowo prostym, bez dramatów, spokojnym, mniej bolesnym w aspekcie psychicznym i fizycznym przeżyciem niż w Polsce. Ktoś powie, że to dlatego, że rodziłam piąte dziecko. A jednak urodzenie piątego dziecka było bardziej bolesne niż drugiego czy trzeciego. Kobiece kości nie są z gumy, niestety skóra tak:)

Amerykański szpital jest naszpikowany technologią, jednak nie dlatego czułam się dobrze i bezpiecznie, choć nareszcie jak w 21 wieku. Obsługa, pielęgniarki, lekarze, wszyscy byli uprzejmi, informowali nas o etapach porodu, co się będzie działo. Wszystko odbyło się w pełnym spokoju, mimo że bardzo szybko. Koniec z bolesną polityką porodową w Polsce.

WP_20151217_008

W oczekiwaniu na lekarza.

W Pruszkowskim szpitalu miałam wrażenie, że muszę przepraszać, że przyjechałam w nocy, że rodzę, że jestem problem. Nie wspomnę już o zupełnym braku dyskrecji, gdzie oglądanie krocza odbywało się w pokoju pełnym innych kobieta, a naciskanie na brzuch bez żadnej krępacji ze strony lekarza. Tutaj pielęgniarki były dla mnie oparciem, mąż 100% uczestnikiem. Gdy trzeba było mnie obejrzeć, cokolwiek zrobić, zawsze się to wiązało z grzecznym pytaniem i informacją, że może być nieprzyjemne czy boleć. A gdy maleństwo się urodziło, nie było końca gratulacji i zachwytów całego personelu.

IMG_20151218_240405155

Szczęśliwi my 5 min po porodzie:) Gabrielek mały Mikołajek – słodką świąteczną czapeczkę dostał w szpitalu. 

Każda osoba, z którą miałam kontakt w szpitalu zawsze się przedstawiła, powiedziała czym się zajmuje, jaki jest do niej numer telefonu gdybym jej potrzebowała i oczywiście wszyscy gratulowali i zachwycali się niemowlakiem:) Co godzinę przychodziła niewzywana pielęgniarka żeby sprawdzić jak się czuję, czy czegoś nie potrzebuję, która poduszki mi poprawiała! ….. może trudno w to uwierzyć, ale nie śpieszyło mi się do domu:). W Polsce ledwo co chodziłam a musiałam zakrwawione prześcieradło sama zmieniać.

Pierwszą noc całą przespałam. Pielęgniarki zabrały Gabrielka i przynosiły tylko na karmienie. Dzięki temu mogłam odpocząć po porodzie, nie zastanawiać się czy trzeba go przewinąć, kiedy karmić. W Polsce mit umęczonej matki polki, która ze wszystkim sobie musi sama radzić zaczyna się już w szpitalu. Samemu trzeba maluszka przebrać, karmić mimo, że nie wie się jak, pod prysznic można wskoczyć kiedy rodzina odwiedzi, nie wspomnę już o okropnym jedzeniu.

Nie będę pisać o pojedyńczym pokoju, internecie, telewizji, wyborze filmów, karty z której można było zamówić śniadanie, lunch, obiad, kolację od 6.45 do 18:45 bez limitu ilości i wielkości posiłków.

WP_20151218_004

Za szpital płaci ubiezpieczenie, a nie publiczna służba zdrowia, stąd standard jest inny niż w Polsce, w USA szpitale funkcjonują jak prywatna firma, jednak to nie ten pojedyńczy pokój był dla mnie najważniejszy ale uprzejmość personelu, szacunek do rodzącej kobiety i współczucie dla osoby w bólu. W Polsce dosłownie przepraszałam że po porodzie pielęgniarka musi po mnie sprzątać, a tutaj tak szybko się to odbyło, przy zachwytach nad dzieckiem, że nawet nie zuważyłam że trzeba było coś sprzątać:)

Chiński teść, matka polka.

Mój teść uciekł z Chin 70 lat temu, ale jako kucharz i wielbiciel tradycyjnej medycyny chińskiej, zaraz po moim przybyciu do domu, zaczął mi gotować gorące i tłuste (z dużymi ilościami oleju sezamowego) zupy oraz inne potrawy na pobudzenie laktacji, dostarczeniu protein i szybszemu dochodzeniu do zdrowia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dumny dziadek z Gabrielkiem.

 

Teść przyjechał na tydzień z Los Angles na ślub córki (siostry męża) i tak mu się poszczęściło, że akurat ja urodziłam. Zaganianie mnie do jedzenia tak bardzo mi nie przeszkadzało, jak wieczne krzyczenie na mnie i na męża, że mam leżeć i się nie ruszać.

W Chińskiej tradycji (ale nie tylko, także np. w koreańskiej), stosowanej dziś także, kobieta po porodzie:

  • musi leżeć przez miesiąc- może wychodzić jedynie do toalety,
  • nie może myć się, kąpać się, myć włosów przez 30 dni,
  • musi utrzymywać ciało w cieple co się wiąże z utrzymaniem w domu wysokiej temperatury około 28 stopni, siedzeniu pod pierzyną, jedzeniu gorących zup,
  • nie może pić herbaty – podobno picie herbaty powoduje że niemowlę płacze,
  • ma obwiązywany brzuch długim pasem aby szybciej wrócić do szczupłej figury – to stosuję (no prawie bo u mnie to jest pas lub ściskające wysokie majty) od drugiej ciąży i sprawdza się genialnie (niestety metoda ta nie sprawdza się przy odchudzaniu:) ),
  • nie może wychodzić z domu (pewnie dlatego że musi leżeć:) ),
  • nie może ćwiczyć przez miesiąc (jako że musi leżeć) – jedyne z przykazań, którego się trzymam i nie ćwiczę:)

Oczywiście, przy bardzo wielu zakazach jednak… sex, jak najbardziej można uprawiać. Wiadomo już kto te reguły wymyślał:)

Jest jeszcze wiele innych tradycji dziś już nie koniecznie stosowanych jak zakaz karmienia dziecka na siedząco, nakaz mycia zębów i buzi tylko gotowaną wodą, zakaz jedzenia zimnych potraw, surowych warzyw i owoców. To już bardziej wiąże się z możliwością zatrucia brudną wodą, warzywami, jedzeniem.

Niestety chińskie tradycje kłócą się z polskim mitem matki polski, który staram się kultywować w Ameryce:) Zaraz po powrocie do domu zrobiłam sprzątanie, odkurzanie, pranie, gotować nie musiałam bo teść gotował:). Wszytko to robiłam kiedy teścia nie było w domu, albo spał… wtedy się nie narażałam na krzyki z jego strony. Po paru dniach byłam tak zmęczona, że stwierdziłam, że czas wrócić do chińskich tradycji i położyć się do łóżka, korzystać że jest brat, który pomaga, mąż który jest na urlopie, teść który gotuje i trzeba zacząć zarządzać domem a nie robić wszystko samej:)

Piątka dzieci, dziś mam wrażenie, że Gabrielek zawsze z nami był – sama słodycz, mój czas wymaga organizacji, dzień dokładnego zaplanowania, nerwy trzymania na wodzy, ja działam na 200%, ale satysfakcja ogromna, miłość w domu wielka. Nie mogę się nadziwić, że za chwilkę Gabrielek będzie miał 3 tygodnie. Czas leci jak szalony.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ja w domu z maluchami, a mąż ze starszymi w Yorktown.

Idę rodzić człowieka.

Mój plan wziął w łeb. Tak ładnie miałam wszystko zaplanowane. Mój brat przylatuje 18 grudnia, 19 grudnia ślub szwagierki, a ja idę na zaplanowane z lekarzem wywołanie porodu 22 grudnia.

A tego posta miałam w spokoju napisać w przyszłym tygodniu. A tu co?! Gabriel ma swój własny plan i się pcha na świat! Siedzę i czekam… zastanawiam się czy to takie przepowiadające skurcze czy to już… wzięłam prysznic, spakowałam torbę, zjadłam śniadanie, złożyłam pranie, wstawiłam drugie pranie, zaraz jeszcze resztki Lego wystawię na Allegro. A teraz siedzę z Kalinką i robię z nią pracę domową z historii z polskiej szkoły, bo …. oczywiście zapomniała że jest jeszcze historia zadana. Wyślę dzieci do Polskiej szkoły i …. będę mogła jechać do szpitala:)

Wczoraj kupiłam rybę i krewetki dziś na obiad… i co ten mój biedny mąż z tym zrobi :))) mąż który oczywiście śpi, bo co tam piąte dziecko:)

Wszystkim się wydaje, że piąte dziecko to hop siup. NIE! Stres i ból ten sam, dodatkowo pierwsze dziecko w Stanach, bliski brak rodziny dodaje nerwów co zrobić z dziećmi starszymi, czy będę sama rodzić czy mąż będzie ze mną, co ze sobą zabrać, itd. Dziecko pierwsze, piąte czy dziesiąte to mały człowiek, którego trzeba wypchnąć siłami natury – a raczej moimi siłami – z brzucha.

…. o i jeżeli mam wątpliwości czy to już czy nie… skurcz.

Ah wiele osób się mnie pyta dlaczego chcę wywołać poród…. to sugestia lekarza, ponieważ większość moich porodów to były dość szybkie akcje, wolałabym nie urodzić w drodze do szpitala, albo u siebie na podłodze w łazience. Poród miał być wywołany 18 grudnia… ale tego dnia przylatuje mój brat, który miał uciszyć moje nerwy co zrobić ze starszymi dziećmi. A 19 ten ślub, więc postawiliśmy na 22 grudnia.

Na szczęście mam przyjaciółki i koleżanki, które zostaną z dziećmi, tylko że nim dojadą do mnie do domu to może być już po wszystkim.:/

Trochę chaotycznie, bez zdjęć… ale RODZĘ!:) na pewno zdjęcia lada chwila wrzucę na Instagrama:)

Dlaczego pampersy w Polsce są inne niż w Stanach?

Dlaczego korporacje wciskają nam już od małego, że coś co jest standardem na „zachodzie” w Polsce jest luksusem? Dlaczego te same proszki do prania w Polsce są inne niż w Niemczech? Kosmetyki w podrzędnym sklepie w UK, lepsze niż te same w Polsce. GAP w Stanach uznawany za markę o dość niskiej jakości, podobnie Zara w Hiszpanii, w Polsce to produkty z wyższej półki. Przyznam, że Zarę lubię:) ale kupuję tylko na wyprzedaży, kiedy cena jest odpowiednia do jakości.

Każdy szanujący się fryzjer nie poleci produktów Pantene, a my kupujemy jako cudotwórczy szampon. To, że pożądamy takich produktów – kosmetyków, zabawek, ubrań i całej reszty – oraz ich wysoka cena, wynika nie z wysokiej jakości czy wyjątkowości, tylko z przemyślanego acz bardzo drogiego marketingu. Reklama taka sama w USA, Azji, Europie i Polsce, a produkt mamy taki sam jaki dostają chińczycy.

Na szczęście mamy polskich producentów, projektantów, importerów, którzy nie zgadzają się na niską jakość i wciskania kitu klientom. Z dumą mogę napisać, że jednym z tych importerów i dystrybutorów jesteśmy MY czyli QElements i KoloroweBaloniki.pl. Wszystkie zabawki, które sprowadzamy ze Stanów, Kanady są to te same zabawki, które trafiają w ręce amerykańskich dzieci i rodziców. Produkty te charakteryzują się bardzo wysoką jakością jak np. drewniane kocki Uncle Goose, wyprodukowane w całości w USA.

 

Piękne klocki Uncle Goose Polski Alfabet

Piękne klocki Uncle Goose Polski Alfabet

 

Klocki Uncle Goose mają peły polski alfabet.

    Klocki Uncle Goose mają pełny polski alfabet.

Klocki Uncle Goose Polski Alfabet są tymi samymi klockami, które można kupić w Ameryce.

Klocki Uncle Goose Polski Alfabet są tymi samymi klockami, które można kupić w Ameryce.

Lalka Lammily, która podbija USA bo nie wygląda jak obiekt seksualny z wąską talią, dużym biustem i wymodelowanymi włosami. Jest dziewczęca, naturalna, a do tego pięknie wykonana. Kiedy się czyta komentarze na polskich blogach to włosy dęba stają, dziewczyny piszą, że Lammily jest gruba i nienaturalna, ma duże sopy i krótką szyję hahaha a Barbie uważają za piękną i naturalną.  Czy nasze mózgi są już tak przeprane? Lammily jest stworzona na wzór przeciętnej 19-latki. Wygląda na to, że 19-latki są grube, mają krótkie szyje i za duże stopy:)

Helenka ze swoją lalką Lammily w pięknej sukience polskiej firmy Vippi Desing

Helenka ze swoją lalką Lammily w pięknej sukience polskiej firmy Vippi Desing

W Singapurze, gdy musieliśmy podjąć decyzję gdzie operować Amelki rozszczepienie podniebienia, lekarz zupełnie nie mógł zrozumieć moich dylematów, co skwitował „W Singapurze robi się to tak, w krajach trzeciego świata (czytaj Polska) robi się to tak.” Oczywiście się obraziłam za nazwanie Polski trzecim światem.

W Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie zapewniali nas, że opieka i lekarze są najwyższym światowym poziomie. Rzeczywiście lekarze tak, ale opieka…. jeżeli nie jest w prywatnej klinice to niestety daleka od ideału. Stanie 5 godzin z niemowlakiem w zatłoczonej poczekalni, na wizytę u specjalisty, bardziej przypomina mi trzeci świat. Zdecydowaliśmy się na zabieg rekonstrukcji podniebienia w Singapurze… Amelka miała pół roku, podczas jednej operacji miała zrobione podniebienie i dreny w uszach. W Polsce na dreny musiałaby poczekać nim skończy rok, ponownie musiałaby być pod narkozą.

Do pierwszego roku życia miałaby płyn w uszach co oznacza, że nie mogłaby latać samolotem i miałaby niedosłuch czyli później zaczęłaby mówić i cały jej rozwój byłby mocno opóźniony. Ale lekarzy w Polsce to nie interesowało, tak się robi i tyle, że potem dziecko potrzebuje terapii, logopedy i są to kolejne koszta to nikt na to nie patrzy. Amelka nie potrzebowała logopedy, dziś ma 6 lat i mówi pięknie po polsku i po angielsku, nie sepleni, wymawia wszystkie dźwięki łącznie z rrrrr.

Ale wracając do tematu, że świat „zachodni” widzi Polskę jako „trzeci świat”. Korporacje sprzedają nam ten sam badziew, który sprzedają na wschód gdyż nie oczekujemy więcej, bo wystarczy nam aby produkt był ładnie zapakowany i dobrze zareklamowany, najlepiej przez jakąś gwiazdkę.

Jako rodzice nie zgadzajmy się na miernotę, na brzydkie zabawki, które nasze dzieci chcą bo na okrągło widzą ich reklamę w telewizji, lub oglądają bajki zrobione tylko po to aby sprzedać produkt. Nie będę ukrywać, że też takie prezenty kupuję aby uszczęśliwić moją liczną gormadkę. Jednak warto kupować zabawki, które tworzą mądre dzieci, kształtują ich poczucie estetyki, pomagają w nauce, pobudzają zmysły, wspierają rozwój. Uczmy nasze dzieci, że jakość ma znaczenie i produkt produktowi nie równy.

Genialne samochodziki Modarri. Amelka nie mogła się od nich oderwać.

Genialne samochodziki Modarri. Amelka nie mogła się od nich oderwać.

Gdy ja przelewam swoje myśli na „papier”, Helka biega na dworze… korzystamy z pięknej jesieni:) A mnie taka złość naszła, kiedy rozmawiając z koleżanką o moich zakupach do szpitala małych pieluszek, majtek jednorazowych, wody itd. Cecylia się zaśmiała – Po co Ty to kupujesz, wszystko dostaniesz w szpitalu. Potem przerażona słuchała, że urodziłam 4 dzieci bez środków przeciwbólowych – jak w krajach trzeciego świata:)

Helka na hulajnodze.

Helka na hulajnodze.

 

Ciąże prowadziłam w 4 różnych krajach: w Polsce, Francji, Singapurze i Hong Kongu. Zawsze wracałam do Polski, żeby urodzić. Teraz też chciałabym urodzić w Polsce, wolę bez środków przeciwbólowych, a u siebie w kraju małego polaka urodzić. Jak to się mówi ciasne ale własne:) Niestety termin świąteczny porodu nie pozwala mi na to żeby na dwa miesiące wrócić do Polski:/

Sesja po pasowaniu Amelki na ucznia, w polskiej szkole.

Sesja fotograficzna po pasowaniu Amelki na ucznia, w polskiej szkole. Kalinka ciągle na lekcjach:)

Jestem na Instagramie! :)

Szybciej urodzę (a to już za 2 miesiące) nim napiszę coś konkretnego. Szacunek dla tych wszystkich mam, które regularnie piszą posty na blogu.  Choć w głowie kłębią się pomysły i genialne:) teksty, brak czasu lub po prostu lenistwo nie sprzyja przelewaniu myśli na papier.

Małymi kroczkami do przodu, założyłam konto na Instramie!:) Gdzie na bieżąco zdjęcia, filmiki nasze życie codzienne w domu, w podróży, w firmie. Warto nas śledzić, gdyż nasze życie jest wyjątkowo interesujące:)

https://instagram.com/kolorowebalonikipl/

                                                                             Moje nowiutkie konto na Instagramie:)

A w następnym poście…. o mojej ciążowej podróży do Rzymu i Chicago:) i nerwami przed porodem. Tak! Boję się! Tak, wiem rodzę piąty raz ale ja nie jestem położną która odbiera 5 porodów dziennie tylko sama muszę tego malucha wypchnąć siłami swoich mięśni, które z wiekiem są słabsze:) A każdy mój poród był inny, więc i teraz nie spodziewam się rutyny:) Plus to nowe państwo, brak zaplecza kochanej mamusi:) generalnie powodów do nerwów jest wiele!

Ponieważ zabawki kocham jak swoje dzieci:) to będzie o naszych nowych produktach, które są wspaniałe i wyjątkowe, najwyższej jakości, zaprojektowane do najmniejszych detali.

 

 

 

 

 

Czy w ciąży można jeść krewetki?

Piąta ciąża, a ja wciąż zadaję sobie nowe, a może stare pytania. Gotowałam mule i … no właśnie czy w ciąży można jeść mule? W Singapurze nikt takich pytań nie zadaje, bo wszyscy i tak jedzą, tak samo w Japonii pytań o jedzenie sushi, a w Polsce wędlin sklepowych.

A co powiedział lekarz w Stanach? – omijać wędliny sklepowe:), a to trudna sprawa na wakacjach w Polsce, więc zakładam, że chodzi o te amerykańskie. Ryb i owoców morza jeść…. jak najmniej:) tak drogie Panie raz w tygodniu max dwa razy i to malutkie porcje, bo ryby zawierają metale ciężkie, najwięcej rtęci! Czym większa i starsza ryba (czyli tuńczyk, marlin, rekin, makrela) tym więcej zawiera rtęci. Warto te ryby w ogóle omijać, nie tylko w ciąży, zwłaszcza tuńczyka podawanego w formie sashimi.

No ale co z tą krewetką? Krewetka jest jednym z tych morskich żyjątek, które nie wciągają tak dużo metali ciężkich, mają niski poziom rtęci, mało tłuszcza, a za to dużo protein, więc krewetki jak najbardziej możemy jeść, a nawet są zalecane, hurra! Dla jasności krewetka, którą będzie jeść kobieta w ciąży musi być ugotowana!

krewetki

Mule, także można, a nawet powinno się jeść – ugotowane oczywiście, surowe nawet te najświeższe lepiej omijać będąc w ciąży. Mule podobnie do krewetek zawierają chude białka, są idealnym dodatkiem do diety kobiety w ciąży.

Telefony, tablety, komputery, a ciąża.

Wpływ promieniowania z telefonów, tabletów, komputerów na kobietę w ciąży, a raczej na płód to kolejny z intrygujących mnie tematów podczas każdej ciąży!

W pierwszej ciąży 10 lat temu, pisałam pracę magisterską, siedziałam dniami i nocami przy komputerze gdyż chciałam się obronić przed porodem – udało się! Ale przez cały ten czas męczyło mnie czy to siedzenie przy komputerze nie miało wpływu na moje nienarodzone jeszcze dziecko. Czy telefon, który wiecznie mi wisiał na brzuchu, a dokładnie w torebce, także mógł źle wpływać na płód?

Cztery ciąże i wciąż te same pytanie. I co z tym promieniowaniem? Właściwie to nic nie wiadomo ale „Światowa Organizacja Zdrowia, Komisja Europejska oraz FCC znalazły na tyle mocne dowody potencjalnego ryzyka związanego z wystawieniem na promieniowanie, aby zalecić środki ostrożności takie jak unikanie oraz osłanianie się przed tym promieniowaniem. Szczególnie niemowlęta oraz kobiety w ciąży powinny unikać fal elektromagnetycznych. Z ostatnich 25 lat badań wynika kilka potencjalnych zagrożeń dla zdrowia nienarodzonych dzieci, spowodowanych promieniowaniem w tym wady wrodzone, zaburzenia genetyczne, poronienia, autyzm, białaczka dziecięca oraz rak. Naukowcy wykazali, że wzrost komórek i replikacji DNA jest zakłócony przez promieniowanie, dlatego dzieci w łonie matki oraz we wczesnym dzieciństwie są najbardziej narażone.”

Kolejny cytat dla tych co mają wątpliwości „Nowe badanie, którego wyniki opublikowano na łamach magazynu Clinical Neurophysiology sugeruje, że nie potrzeba lat ani nawet miesięcy ekspozycji na promieniowanie emitowane przez telefon komórkowy, by (w negatywny sposób) zmienić nasze mózgi – wystarczy tylko kilka minut. Telefony wykorzystane we wspomnianym naprzemianległym, randomizowanym badaniu z podwójną ślepą próbą, emitowały promieniowanie właściwe dla technologii LTE, tak popularnej w telefonach „czwartej generacji” (4G) – telefonach, których każdy pragnie mieć.” http://faktydlazdrowia.pl/

Mogłabym cytować i cytować, wystarczy wpisać w google promieniowanie telefony komórkowe, wpływ na zdrowie. Zastanawia mnie dlaczego kobiety w ciąży leżą z komputerem na brzuchu, zasypiają z iPadem i nawet przez chwile nie pomyślą. Teraz gdy piszę, siedząc na tarasie, mając na kolanach komputer,  mój mały jeszcze brzuch ciążowy ochrania kocyk Belly Armor, który chroni właśnie przed tym promieniowaniem.

Śliczny, mięciutki kocyk Belly Armor.

Śliczny, mięciutki kocyk Belly Armor.

Kocyk dla mnie jest ratunkiem, gdyż spędzam całe godziny przy komputerze czy iPadzie. Podczas poprzednich czterech ciąż, ta praca była dla mnie wyrzutem sumienia, że może krzywdzę dziecko. Zwłaszcza gdy jedna z moich córek urodziła się z rozszczepieniem podniebienia. Teraz sobie siedzę wieczorem w łóżku, oglądam film, piszę na bloga:) i czuję się pewnie i cieplutko z kocykiem Belly Armor.

Organiczny kocyk Belly Armor

Organiczny kocyk Belly Armor

Kocyk nie jest tani, jednak po ciąży sprawdza się tak samo jako bawełniany czy bambusowy kocyk dla niemowlaka, które kosztują podobnie. Dodatkowo kocyk Belly Armor chroni niemowlaka, przed chociażby promieniowaniem, które emitują nianie elektroniczne, a szczególnie te które podłączone są z internetem.

jak chronić się przed promienowaniem

Niebieski kocyk Belly Armor, niezastąpiony podczas pracy przy komputerze.

Cytuję producenta „Kocyk Belly Armor położony na brzuchu, skutecznie chroni nienarodzone dziecko przed promieniowaniem elektromagnetycznym pochodzącym z urządzeń elektrycznych w tym telefonów komórkowych, komputerów, telewizorów. Efektywność ochrony została zweryfikowana przez niezależne laboratoria w USA na 99,9% w zakresie codziennego promieniowania. Kocyk o wymiarach 75 x 90 cm wykonany jest ze 100% bawełny podszytej tkaniną RadiaShield®Fabric. Tkanina RadiaShield®Fabric jest wyrobem włókienniczym z wysokoprzewodzącego srebra, które ma podobne właściwości osłaniające jak płytka aluminium o grubości 6,35mm. Działanie osłaniające polega na blokowaniu dochodzących fal elektromagnetycznych. Produkt nie zawiera metali ciężkich, toksycznych materiałów i substancji uczulających.”

Kocyk belly armor ochrona w ciąży

Kocyk Belly Armor chroni nienarodzone dziecko przed promieniowaniem.

Jeżeli zastanawiasz się czy możesz jeść krewetkę czy mule, to na pewno zastanawiasz się jaki wpływ ma promieniowanie z telefonów na Twoje rozwijające się maleństwo. Kocyk Belly Armor polecam pracującym mamom i tym które muszą spędzić długie miesiące w łóżku i komputer czy tablet są jednym z niewielu okien na świat, oraz wszystkim oczekującym kobietom, które jak ja siedzą z tabletem czy telefonem i serfują dla przyjemności.

Nasza relacja – 112 Międzynarodowe Targi Zabawek w Nowym Jorku.

Dla magazynu Branża Dziecięca przygotowałam długi i wyczerpujący artykuł o Targach, ale nie będę Was zanudzać statystykami:) Po targach priorytetem było nawiązanie współpracy z firmami, kótrych produkty rzuciły się nam w oko (część jest już w drodze!) i fascynująca ale jakże męcząca, samochodowa, rodzinna podróż wiosenna do Kanady.

Piękny Montreal to prawdziwa Francja.

Piękny Montreal to prawdziwa Francja.

Kilka produktów, które będą już za chwilę w sprzedaży w KoloroweBaloniki.pl to genialne, samochodziki Modarri dla chłopców i dziewczynek oraz lalki Lammily. Lalka Lammily jest pierwszą lalką modową, która ma realne proporcje kobiecego ciała, nazywa też jest Anty Barbi:)

Lalka Lammily

Lalka Lammily

 

 

Wyjątkowe Samochodziki Modarri zostały zaprojektowany do ekstramalnej jazdy. Posiadają prawdziwy układ kierowniczy i amortyzowane zawieszenie. Jeżdżą gładko reagując na ruch ręki. Samochód składa się z 12 części, które można złożyć na 5 różnych sposobów. Części samochodu można łączyć z innymi zestawami Modarri, co daje ponad 3 miliony kombinacji!

Wspaniała zabawka - samochodziki Modarri

Wspaniała zabawka – samochodziki Modarri

Samochody Modarri na Nowojorskich Targach

Samochody Modarri na Nowojorskich Targach

Nowojorskie Targi Zabawek, organizowane przez U.S. Toy Industry Association (TIA), w tym roku odbyły się na rekordowych 39 205 m2, wypełnionych tysiącami zabawek i gier dla dzieci i młodzieży, które w większości pojawią się w amerykańskich sklepach w sezonie Świątecznym. Nowy Jork od 20 lat nie widział takiej zimy, nawet – 20C mróz nie odstraszył ponad 30 000 gości z blisko 100 państw – mi przymarzały okulary do nosa –  którzy odwiedzili 1100 stoisk w Javits Convention Center w dniach 14 – 17 lutego 2015 roku.

Muzyka na targach

Muzyka na targach

Największe wrażenie na targach zrobiły na mnie, nie te imponujące wielkością stoiska Lego czy Hasbro, ale te małe kilkuosobowe firmy, które w zeszłym roku stały z jednym produktem, lub pomsyłem, zaś w tym roku prezentowały swoje nowości.  To własnie takie firmy udowodniają, że nie wszystko jeszcze zostało wynalezione, a pomysłowy i wysokiej jakości produkt szybko zyskuje uznanie rodziców i dzieci.

Ucieszyła mnie obecność polskich firm, gdzie chętnie się zatrzymywałam na cukierka i chwilę miłej rozmowy.  W dziale z puzzlami i grami wyróżniał się Trefl z szeroką gamą pięknych graficznie i wysokiej jakości puzzli i gier.  Na dużym stoisku, Cobi prezentowało swoje najbardziej popularne kolekcje takie jak Mała Armia, Winx Club, Action Town, Trash Pack.

W wieczór przed oficjalnym otwarciem targów zostały przyznane tak zwane Oscary zabawek to jest nagrody TOTY (Toy of The Year – Zabawka Roku). Zabawką Roku został robot dinozaur ZOOMER DINO™ od Spin Master, nagrodę publiczności czyli produkt na który głosowało najwięcej internautów otrzymała Crayola Paint Maker – zestaw do tworzenia farb. Wśród nagrodzonych zabawek znalazły się między innymi, aż trzy różne zestawy Lego. Muszę przyznać, że w tym roku większość nagrodzonych zabawek nie zachwycało swoją innowacyjnością.

Wystawa nagrodzonych produktów. Zabawka roku  dla dziewczynek - plastikowy, można dodać badziewny supermarket. :/

Wystawa nagrodzonych produktów. Zabawka roku dla dziewczynki – plastikowy, można dodać badziewny supermarket.:/

 

Według targowych trandów w 2015 roku będą królować zabawki, które mają nieograniczoną formę zabawy, pozwalają dzieciom tworzyć, budować, dostosowywać do gustu właściciela oraz produkty, które uczą i rozwijają umiejętności dzicka. Twórczy Ruch, Świat Podwodny, Mini Mania to niektóre z siedmiu najbardziej widocznych nurtów na Nowojorskich Targach.

Zabawki Mindware, Puzzle Wrebbit oraz piękna biżuteria z papieru.

Zabawki Mindware, Puzzle Wrebbit oraz piękna biżuteria z papieru.

Główny trend na 2015 rok to „Twórczy Ruch”, czyli zabawki, gry oraz zestawy kreatywne, które pozwalają dzieciom na tworzenie unikalnych, spersonalizowanych produktów. Targi obfitaowały w zestawy kreatywne do tworzenia biżuterii (wciąż bardzo modne są zestawy do robienia bransoletek i akcesoriów z gumeczek), gadżetów oraz zestawy do malowania, gotowania, projektowania, konstruowania, budowania.

Robienie bransoletek i wszystkiego innego z gumeczek, wciąż jest bardzo modne.

Robienie bransoletek i wszystkiego innego z gumeczek, wciąż jest bardzo modne.

„Mądra” Zabawa to kolejny szybko rozwijający się trend, do którego zaliczają się zabawki edukacyjne, tradycyjne gry oraz innowacyjne produkty, które uczą dzieci wiedzy o świecie, techniki, inżynierii, sztuki i matematyki – tak zwane zabawki z kategorii STEAM (Science, Tech, Engineering, Arts, Math). Takie zabawki lubię najbardziej:)

„Świat Podwodny” to artykuły dla dzieci o tematyce lub bezpośrednio wiążące się z zabawą w wodzie. Sowy, które długo rządziły dziecięcym światem, przekazały pałeczkę rybom, ośmiornicom i syrenkom. Trend ten widoczny jest we wszystkich kategoriach produktowych od typowych zabawek do kąpieli, lalek – syrenek, pluszowych zwierzętach wodnych, poprzez gry, figurki do kolekcjonowania i dekoracji pokoju, kończąc na robo rybkach, syrenkach pływających w wodzie oraz zabawkach edukacyjnych uczących dzieci wiedzy o życiu podwodnym.

„Mini Mania” to malutkie zabawki, zapakowane w malutkich opakowaniach często są to mniejsze wersje istniejących już linii produktowych. Mini figurki, mini misie pluszowe, mini super bohaterowie, mini samochodziki. Mini zabawki dadzą tyle samo radości, jednocześnie będą sporo tańsze.

Mini Minionki i Mini Przyssawki - w sprzedaży już w maju! :)

Mini Minionki i Mini Przyssawki. Słodkie Mini Przyssawki w sprzedaży już w maju!:)

Księżniczki i superbohaterowie oddają miejsce zabawnym Minionkom, które opanowały hale targowe Javits Center. Dzięki wchodzącemu latem do kin, filmowi Jurrasic World, potwory i zombi powoli odchodzą w przeszłość, nadchodzą mocno stąpające Dinozaury.

Dinozaury oraz Minionki były wszędzie, nawet Monopoly jest teraz w wersji Jurasic.

Dinozaury oraz Minionki były wszędzie, nawet Monopoly jest teraz w wersji Jurasic.

 

Nowe Technologie istniejące w każdej dziedzinie życia, nie inaczej w świecie zabawek. Z roku na rok w Nowym Jorku można zobaczyć co raz więcej produktów, które wykorzystają nowe technologie od innowacyjnych artykułów poprzez tradycyjne zabawki, które mają przedłużone życie w świecie wirtualnym. Główną grupą docelową tego działu jest młodzież, ale i także najmłodsze dzieci, dla których są stworzone tablety i aplikacje, do zabawky i edukacji. Produkty dla młodzieży to już przede wszystkim rozrywka czyli zdalnie sterowane tabletem pojazdy, roboty.

elektronika

Nieograniczona Zabawa, to trend, który co roku jest widoczny na Nowojorskich Targach. To artykuły, które pozwalają dzieciom na niczym nieograniczoną zabawę – kreatywne zestawy, tradycyjne lalki, piłki, kredki, play doh, gry, zaawansowane roboty czy elektorniczne zwierzęta.

Zabawki Fat Brain Toys

Zabawki Fat Brain Toys

Targi Zabawek w Nowym Jorku to nie tylko wystawcy i produkty ale i wysokiej jakości sesje edukacyjne zorganizowane przez TIA. W tym roku nie ominęłam darmowych szkoleń dla właścicieli sklepów stacjonarnych. Genialne szkolenia dotyczyły strategii i sposobów zwiększenia sprzedaży. Dla producentów i przedsiębiorców były przygotowane całe bloki edukacyjne dotyczące strategii ekspansji rynkowej, bezpieczeństwa zabawek, licencji i wielu innych.

Nie będę wszystkich zdjęć załączać bo jest ich bardzo dużo, ale zainteresowanych zapraszam na stronę Branży Dziecięcej http://branzadziecieca.pl/targi-dzieciece/trefl-i-cobi-na-targach-zabawek-w-nowym-jorku , która opublikowała wszystkie zrobione przeze mnie zdjęcia.

Podoba się Wam ręczkawiczka-gryzak?

Podoba Wam się ręczkawiczka-gryzak?

Kolorowe Baloniki

Jak nie wiadomo od czego zacząć to zacznę od końca:) a może to początek. KoloroweBaloniki.pl to nasz nowy projekt – dopieszczony sklep internetowy i stacjonarny z zabawkami dla tych co kochają innowacyjne zabawki i tradycyjne Lego, lalki, samochody, gry i puzzle…

 

Już za tydzień wybieramy się na targi do Norymbergi po produkty, których jeszcze na Polskim rynku, a które Wasze dzieci bardzo będą chciały mieć:) bo Polacy nie gęsi i światowe nowości też muszą mieć.

A za 3 tygodnie targi zabawek w Nowym Jorku!!! ha już się nie mogę doczekać! 2 cudowne dni bez marud, złośliwców, stękaczy, brudasów i głodomorów.

A tak przez ostatnie pół roku:

1. Spędziłam cudowne wakacje w Polsce – objadałam się kiełbasami, szynkami, zupami ogórkowymi, porzucałam dzieci aby chodzić do przyjaciółek na długie pogaduszki i zakupy.

2. Wróciłam do nudnej Ameryki, po dwu miesięcznej rozłące z mężem zaszłam w ciążę:) wysłałam dzieci do szkoły. Najmłodszą Helunię udało się sprzedać do przedszkola dwa razy w tygodniu po 3 godziny.

Helka w przeszkolu

Helka w przedszkolu na balu

3. Pojechałam na kilkudniowe wakacje do San Francisco! Tyko ja i koleżanka… tak, nie chciałam wracać, bo wakacje były zbyt krótkie, a San Francisco zbyt piękne.  A jak wróciłam to gromada szczęśliwych dzieci przywitała mnie „mama co nam przywiozłaś?”… siebie!… niestety nie wystarczyło.

San Francisko

Julka sabotażowała wszystkie moje zdjęcia i wyglądam na wszyskich beznadziejnie:)

4. Konradek został zaproszony do drużyny gimanstycznej  i trzy razy w tygodniu ma treningi, co oznacza że awansowałam ze sprzątaczki, kucharki na taksówkarza. Teoretycznie moja pensja powinna pójść w górę:)

5. Poroniłam:/ Smutek był ogromny, ale to na oddzielnego posta.

W szpitalu, zdjęcie robiła Helenka.

W szpitalu, zdjęcie robiła Helenka.

6. Mamy 2015 rok, a KoloroweBaloniki.pl kręcą się pełną parą! Nowa kolekcja Lego dojechała, towar od Fat Brain Toys w poniedziałek będzie w magazynie z nowymi rodzajami Przyssawek!

Zobacz kto nosi bransoletki z gumeczek! Nawet Papież Franciszek!

Bransoletki z gumeczek łączą pokolenia, religie i grupy społeczne. Dosłownie noszą je wszyscy, nawet Papież Franciszek!  Ojciec Święty otrzymał bransoletki z gumeczek od małych wiernych, którzy zrobili ją specjalnie dla Papieża, między innymi w kolorach papieskich. David Beckham prawdopodobnie otrzymał bransoletki z gumeczek od swoich dzieci, podobnie z królem Hiszpanii i moją mamą:)

Papież Franciszek, spotkał się z 500 biednych włoski dzieci 31 Maja 2014 roku. To te dzieci podarowały mu bransoletki z gumek.

Papież Franciszek w podarowanej bransoletce z gumeczek.

Papież Franciszek w podarowanej bransoletce z gumeczek.

asdf

Papież na spotkaniu z dziećmi.

Papież na spotkaniu z dziećmi

asd

Nie ma to jak zdjęcie z papieżem :)

Nie ma to jak zdjęcie z papieżem:)

sd

Fenomen robienia bransoletek z gumeczek jest niezwykły. Niby wszyscy kupujemy te same gumeczki, ale każda bransoletka jest inna. Te prostsze wzory robi się dość prosto i szybko, a wyglądają pięknie i wyjątkowo. Wystarczy dobrać swój zestaw różnych kolorów gumek. Nie jest to biżuteria wyprodukowana na maszynie, tylko zrobiona, przez córkę, syna, wnuka, kolegę.

Wciągnąć się bardziej w robienie bransoletek i nagle się okazuje, że robi się kwiatki, napisy, obrazki, laleczki, smoki, zawieszki do kluczy, wszystko z małych tęczowych gumeczek.

sd

śliczne wzory bransoletek z gumeczek

as

Kalinka wyjechała na swoje pierwsze kolonie, wzięła ze sobą swoje zestawy Sunshine Loom, i każda z trzech grup kolonijnych, miała swoje szczególne bransoletki z gumeczek. Kalinka wróciła do domu tylko z jednym naszyjnikiem,  a 2000 gumeczek, które wzięła ze sobą, zrobiła bransoletki którymi obdarowała wszystkie dzieci i wychowawców na koloniach.

Teraz wspieramy naszych lekkoatletów i za chwilę siatkarzy na mistrzostwach Europy, nosząc biało-czerwone bransoletki.

Polacy Mistrzami Europy na 800 metrów! Hura!!

Polacy Mistrzami Europy na 800 metrów! Hura!!

asdf

biało-czerwone bransoletki na mistrzostwa europy :)

biało-czerwone bransoletki na mistrzostwa europy:)

asdferii

Nikt się nie oprze biżuterii z gumeczek, zobaczcie zdjęcia Julia Roberts, Davida Beckhama, księżnej Kate, księcia Williama i Harrego, a nawet króla hiszpańskiego!

asdf

Julia Roberts w naszyjniku z gumeczek

Julia Roberts w naszyjniku z gumeczek.

 asdf

Księżna Kate w bransoletce z gumeczek

Księżna Kate w bransoletce z gumeczek.

asdf

Hiszpański król w bransoletce z gumeczek.

Hiszpański król w bransoletce z gumeczek.

hk

David Beckham w bransoletce z gumeczek.

David Beckham w bransoletce z gumeczek.

asdf

Księżna Camilla, żona księcia Karola w bransoletce z gumeczek.

Księżna Camilla, żona księcia Karola w bransoletce z gumeczek.

asdf

Córka prezydenta Obamy w bransoletkach z gumeczek.

Córka prezydenta Obamy w bransoletkach z gumeczek.

asd

Nie chce mi się już wrzucać zdjęć tyle ich jest… to na następne posta a teraz jeszcze moja Kalinka w bransoletkach z gumeczek:)

Kalinka i jej krosno Sunshine Loom.

Kalinka i jej krosno Sunshine Loom.

 

Źródło zdjęć z Papieżem Franciszkiem: http://callmejorgebergoglio.blogspot.com

Szaleństwo tegorocznego lata czyli tęczowe bransoletki z gumeczek.

Gumki lumki, loomy, tęczowe bransoletki, rainbow loom, bransoletki z gumeczek, przyjacielskie bransoletki, sunshine loom, friendly bands… i to chyba wszystkie nazwy tej samej zabawy czyli robienia bransoletek i nie tylko, z małych kolorowych gumeczek.
Bransoletki zrobione na zestawie Sunshine Loom

Bransoletki zrobione na zestawie Sunshine Loom

asdf

Prawdziwie szaleństwo to się jeszcze nie zaczęło, zacznie się na jesieni jak dzieci wrócą do szkoły i te co jeszcze nie mają bransoletek z gumek, będą koniecznie musiały mieć:) Przerobiliśmy to w zeszłym roku w Stanach, gdy wybuch mody na jesieni zmusił mnie do zakupu zestawu Rainbow Loom czyli tęczowych bransoletek. Wszyscy robią bransoletki z gumeczek od dzieciaków w szkole, po gwiazdki piłki nożnej, modelingu,  aktorów. Moda jest wyjątkowo zaraźliwa.

bransoletki z gumeczek znane osoby

AD

Bransoletki z małych, kolorowych gumeczek nosi nawet arystokracja… co tam arystokracja, niedługo para królewska. Nikt się nie oprze szalonej modzie loomowania – to nowe słowo w polskim słowniku-  a może lumowania.  Loom w języku angielskim oznacza krosno, warsztat tkacki i tu chodzi o urządzenie na którym robi się, tka bransoletki.

bransoleki z gumeczek William i Kate

sdf

Gdy zaczęłam już o gumkach loomkach zapominać, myślałam że Kalinka z Konradkiem juz tego nie podchwycą, bo swoje dziesiątki bransoletek już zrobili… okazało się, że ich starsza cioteczna siostra jest specjalistką w loomowaniu! To co ona robi… to moim dzieciom się nie śniło… cyferki, węże, kwiatowe bransoletki.

cyferki z gumeczek na loomie

asdf

Miłość do małych gumeczek powróciła:) I dobrze, bo zabawa robienia bransoletek z gumeczek jest nie tylko fajna ale rozwija dziecko manualnie, wymaga skupienia, cierpliwości, planowania, a na koniec… ta da… mamy piękną bransoletkę… dla siebie, dla mamy, dla koleżanki, dla chłopaka:)

Kalinka i Amelka ze swoimi nowo zrobionymi bransoletkami :)

Kalinka i Amelka ze swoimi nowo zrobionymi bransoletkami:)

asdf

Wzorów jest tysiące, a ogranicza tylko wyobraźnia i cierpliwość:) Filmów na youtube, które pokazują jak zrobić jaki wzór też jest tysiące, niestety po angielsku, ale dobre filmy nie wymagają wielu komentarzy. Polecam kanał  Friendly Bands – (w języku angielskim) 

W języku polskim kanał Percusja Waltor. Dziewczyna robi filmy na Sunshine Loom i na prostokątnym Cool Rainbow Loom

Filmów w języku polskim jest już dziesiątki, także jak nie wiecie jak zacząć, youtube to najlepsze miejsce:)

asd

Sunshine Loom – prawdopodobnie najlepszy zestaw do robienia bransoletek.

Można wyróżnić 3 sposoby na robienie bransoletek z gumeczek (mam wrażenie że piszę projekt na studiach haha). Najprostszy wzór można robić na palcach, ale to tylko parę wzorów i to przeważnie robią dzieci, które mają za sobą już zrobienie setek bransoletek na warsztacie tkackim.

Drugi to warsztat tkacki Sunshine Loom i historia tego zestawu wymaga oddzielnego wpisu:) Krótko napiszę, że opatentowała go 11 letnia Jessica.

Zestaw Sunshine Loom, zdjęcie zrobione przez Diana Art.

Zestaw Sunshine Loom, zdjęcie zrobione przez Diana Art.

adf

Trzeci to podłużny-prostokątny loom, który występuje w milionie wersji, Cool Rainbow Loom, Rainbow Loom, Wonder Loom, Crazy Loom. Tutaj też jest ciekawa historia, która wymaga oddzielnego wpisu, prawdziwy tak zwany Amerykański Sen. Dodam tylko, że wszystkie zestawy sprzedawane w Polsce to podróby tego oryginalnego Rainbow Loom.

Cool Rainbow Loom zestaw

Jeżeli wybierzecie dla siebie/swoich dzieci zestaw prostokątny to WAŻNE! jeżeli jest on za 19 zł na allegro to znaczy, że jest to najgorsza jakość i złamie się szydełko, wrzeciono itd. także szkoda pieniędzy. Zwróćcie uwagę aby ten loom/krosno, było rozkładane jak to na zdjęciu powyżej, aby nie było jedną częścią. Dzięki temu, że ten loom jest rozkładany, kiedy dzieci będą robić trudniejsze wzory, lub dłuższe bransoletki, to można dokupić dodatkowe krosna i doczepić.

Ja polecam Sunshine Loom, gdyż jest to wyjątkowo przemyślany projekt, już nie wspomnę o jakości:

  • Sunshine Loom jest okrągły, więc można na jednym robić małe i duże bransoletki, bez potrzeby dokupywania kolejnych krosen. Haczyków jest 3 razy więcej niż w loomie podłużnym.
  • Haczyki są duże i szerokie, więc łatwo się nakłada i zdejmuje gumeczki. Jest to ważne zwłaszcza przy trudnych wzorach, które wymagają nałożenia wielu bransoletek.
  • Haczyki są wyjmowane, więc przy bransoletkach, które nie wymagają tylu haczyków można je wyciągnąć aby nie przeszkadzały. Jeżeli się zdarzy, że haczyk się złamie (co jest mało prawdopodobne, często się zdarza przy tych tanich prostokątnych loomach), można wyjąć, dokupić nowy.
  • Sunshine Loom ma przykrywkę plastikową, więc rozpoczęty a nie zakończony projekt można zamknąć, gumeczki przechowywać i zawieszki. Te zestawy prostokątne zapakowane są po prostu w pudełko i tyle.
  • Gumeczki mają nasycone kolory, są wysokiej jakości i dodatkowo do zestawu są dołączone zawieszki jak serduszko, biedronka, oraz zapiski, duże i wygodne. Prostokątne zestawy mają małe zapineczki.
  • Haczyki Sunshine Loom są ponumerowane, więc podążanie za filmami na youtube i nauka, zapamiętanie, tworzenie nowych wzorów i ich zapisanie, jest bardzo proste.

Polecam dobrą recenzję z pięknymi zdjęciami bransoletek z gumeczek i zestawu Sunshine Loom, zrobionego przez blog Diana Art.

Bransoletki zrobione przez Diana Art.

Bransoletki zrobione przez Diana Art.

asdf

Mój wpis o gumkach loomkach zaczyna ciągnąć się jak guma:) a czas na zrobienie obiadu. Następnym razem o wzorach:)